Początek roku to taki pas startowy – po przerwie nabieramy rozpędu potrzebnego do nowych zadań i do kontynuowania stałych projektów. Co nas czeka nowego, a co będziemy powtarzać z regularnością kalendarza i jak to robić, by nie było nudno? I przede wszystkim o co chodzi z tym słoniem?
pocztowka-12-4

Według specjalistki ds. content marketingu i dziennikarki Rachel Lindteigen by osiągnąć w naszej branży sukces w 2017 roku trzeba stosować się do kilku zasad, na pierwszy rzut oka niekoniecznie odkrywczych, ale tajemnica tkwi w konsekwencji – trzeba pamiętać o nich wszystkich przy każdym projekcie i nie odpuszczać. Co, jak wiemy, bywa trudne, bo od teoretycznych planów do finalnego projektu droga bywa kręta jak labirynt. 
Czasem dlatego, że klient zmienia zdanie, czasem dlatego, że w praktyce nasz pomysł okazuje się niemożliwy do realizacji np. z powodu przeszkód technicznych. Rachel Lindteigen uważa, że mimo tych trudności warto tych zasad się trzymać:

Pomyśl, zanim zaplanujesz
Nie przechodź od razu do tworzenia treści. Najpierw spokojnie przemyśl, dlaczego masz tą treść stworzyć. Zorganizuj burzę mózgów, rozmawiaj ze swoimi współpracownikami i klientami lub z innymi osobami, które mogą ci pomóc w podjęciu decyzji (może są ekspertami w danej dziedzinie, może mają większe doświadczenie?).
Mniej znaczy więcej

Odpowiedz sobie na pytanie: czy konsument rzeczywiście potrzebuje stworzonej przez ciebie treści? Jeśli nie, to dlaczego chcesz ją stworzyć? – Rachel Lindteigen uważa, że lepiej stworzyć mniejszą ilość treści, ale bardziej wartościowej dla odbiorców. Dawkowana rozsądnie bardziej ich zaangażuje, bo nie będą zmęczeni tworzonymi przez ciebie „zapychaczami”.
 Podobne recepty na efektywną pracę przywiozła już w ubiegłym roku Ula Radzińska z konferencji w Cleveland gdzie rozmawiano m.in. o trendach na 2017 rok – na pierwszy plan wysunął się „slow content marketing”, który stawia na jakość a nie ilość i jest odpowiedzią na zalew content marketingowych ofert i praktyk nie zawsze w pełni słusznych.
Zapraszaj ekspertów i influancerów do projektów

Choćby w roli eksperta wypowiadającego się w tekście na plakacie. Dodadzą wiarygodności tworzonej przez ciebie treści i – co ważne – prawdopodobnie podzielą się nią ze swoimi odbiorcami, co w rezultacie spowoduje dotarcie twojego contentu do większego grona odbiorców. Brzmi rozsądnie, warto więc z tych zasad zrobić postanowienie noworoczne, gdy staniemy przed realizacją nowych zadań.

pocztowka-1-1Jednak poza nowymi zleceniami, które zawsze są bardziej ekscytujące od tych, które wykonujemy od dłuższego czasu, czekają na nas stałe obowiązki. Regularne i nieuchronne jak zmiana dni w kalendarzu. Jak nie popaść w rutynę, gdy kolejny raz wykonujemy podobne zadanie? Gdy mam kłopot z pomysłem na projekt np. plakatu dla stałego klienta, zauważyłam, że świetnym sposobem jest poproszenie o współpracę innego grafika niż zwykle. Ktoś o innym spojrzeniu i innej ręce siłą rzeczy zaprojektuje coś odmiennego. Oczywiście rolą osoby opiekującej się projektem jest dopilnowanie, by propozycja była spójna z poprzednimi – może zaskakiwać odbiorców, ale nie może dezorientować. Takie nieoczekiwane zestawienie zadania i wykonawcy przeważnie okazuje się sukcesem.
pocztowka-14
A przyszło mi to wszystko na myśl, gdy ekipa Aude, która rozjechała się na święta zaczęła wracać wypełniona wrażeniami tak różnymi jak miejsca, w których była. Krzyżujące się opowieści stworzyły inspirującą mieszankę, dzięki której powstał ten tekst i ilustracje inne niż zwykle – ze zdjęć, które zrobiliśmy podczas świątecznej przerwy. Wystarczyło zestawić je na zasadzie kontrastu, by powstała nowa treść.