Marki coraz częściej opowiadają historie zamiast tradycyjnie rozumianych reklam. Zachwycają oko obrazem i ściskają  za gardło z emocji. Szczególnie widoczne jest to w okresie przedświątecznym. Poniżej przedstawiamy siódemkę, naszym zdaniem, najciekawszych reklam bożonarodzeniowych.

Nic dziwnego, że w dobie nasyconego rynku marki sięgają po bardziej nietypowe metody zwrócenia na siebie uwagi i podchodzą do tego z coraz większą starannością. Reklamy mają chwycić za serce, nawiązać z odbiorcą więź emocjonalną, a na samym końcu łańcuszka przyczynowo-skutkowego zachęcić go do otworzenia portfela i dokonania zakupu. Z 19. edycji badania „Zakupy świąteczne” firmy Deloitte wynika, że na prezenty, jedzenie oraz spotkania świąteczne polska rodzina planuje wydać w tym roku średnio 1121 zł, czyli o 5% więcej niż w zeszłym roku. Na upominki ma przypaść 44% (489 zł) bożonarodzeniowego budżetu a na jedzenie 46% (512 zł). 63% badanych deklaruje, że zakupów dokona w tradycyjnych sklepach, a 37% – online. Krajami o najwyższych planowanych wydatkach są Dania, Hiszpania i Włochy.

Marks & Spencer

Każdy, kto ma rodzeństwo, wie, że relacje z bratem czy siostrą nie zawsze wyglądają kolorowo. Do kłótni, spięć i nieporozumień czasem naprawdę niewiele trzeba. Ale w głębi serca kochamy ich, martwimy się o nich i chcemy dla nich jak najlepiej. Dlatego w reklamie Marks & Spencer 6-letni chłopiec pisze list do Pani Mikołajowej, w którym prosi o sprezentowanie upragnionego podarku dla siostry. Kobieta w tajemnicy przed mężem udaje się do swojej skrytki z helikopterem i wyrusza w podniebną podróż, by uratować chłopczyka z opresji. Koniec końców prezent dociera na czas, siostra jest szczęśliwa, rodzeństwo pogodzone i reputacja rodziny Mikołajów bez szwanku. W tym całym happy endzie jest też miejsce na odrobinę refleksji. Może warto schować urazy i żyć w zgodzie z bratem/siostrą? Bo lepiej jest przecież iść przez życie razem i móc na sobie polegać.

Sainbury’s       

 Sieć brytyjskich supermarketów Sainbury’s pokazuje świąteczne realia w bajkowej osłonie. Mówi o tym, jak jesteśmy zabiegani, pracujemy na wysokich obrotach, wracamy późno do domu, nie mamy czasu dla bliskich i odchodzimy od zmysłów, co wyjątkowego na święta podarować rodzinie. Zastanawiamy się, szukamy pomysłów, a rozwiązanie jest o wiele prostsze, niż się wydaje – najlepszym prezentem dla swojej rodziny będziesz Ty, bo żaden prezent nie zastąpi jej Twojej obecności.

Reklama jest przeurocza, świetnie się ją ogląda i sprawia wrażenie, jakby była fragmentem animowanego hitu kinowego. A całość została oprawiona pogodną piosenką łatwo wpadającą w ucho.

John Lewis (brytyjska sieć domów towarowych)

Choć nie jest to typowa reklama świąteczna, to właśnie dzięki temu bardziej zapada w pamięć i cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. Do tej pory na Youtub’ie obejrzano ją prawie 23 mln razy! I w sumie nie ma się co dziwić, bo widok skaczących na trampolinie lisów i borsuka jest dość niecodzienny. A potem dochodzi do tego jeszcze moment, kiedy dowiadujesz się, że pies zza szyby warczał nie na zwierzęta, ale z zazdrości, że sam na tej trampolinie nie skakał… 🙂 Zabawna koncepcja reklamy została dopełniona równie humorystycznym hasłem podsumowującym: „Prezenty, które każdy pokocha”.

Burberry

Obok tego filmu nie można przejść obojętnie. Genialne zdjęcia, świetna scenografia i kostiumy oraz hipnotyczny bohater główny sprawiają, że projekt daleko wykracza poza definicję reklamy i staje się czymś w rodzaju filmowego dzieła. W trzy i półminutowym materiale tajemnica przeplata się z ambicją, miłością, namiętnością, złością, walką. A wszystko po to, aby uczcić 160. rocznicę istnienia londyńskiej marki odzieżowej Burberry i opowiedzieć fikcyjną historię jej założyciela Thomasa Burberry, wynalazcy ewolucyjnej tkaniny wodoodpornej wykorzystywanej m.in. w wojsku, lotnictwie czy podczas wyprawy arktycznej badacza Ernesta Shacletona. Marka do współpracy zaprosiła artystów z najwyższej półki – reżysera Asifa Kapadię (zdobywcę Oscara za dokument o Amy Winehouse) i scenarzystę Matta Charmana (nominowanego do Oscara za „Most szpiegów”).

Allegro

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie widział rozbrajającej reklamy z dziarskim dziadkiem, który na stare lata z zacięciem rozpoczyna naukę języka angielskiego? Jeśli tak, czas najwyższy ją zobaczyć. Ten rodzimy, polski koncept nie tylko spotkał się z falą komplementów w naszym kraju, ale i poza jego granicami. Allegro kolejny raz wzrusza swoim spotem i pokazuje, że drobne przedmioty to coś więcej, niż tylko rzeczy. Nadaje im głębszego znaczenia i uświadamia, że pozorne drobiazgi potrafią wiele zdziałać – burzyć barykady, skracać dystanse i zbliżać do siebie ludzi.

Koncepcję filmu wymyśliła agencja Bardzo.

Mercedes

Któż z rozrzewnieniem choć raz nie wspomniał swojej pierwszej miłości? I choć z biegiem lat dochodzimy do wniosku, że towarzyszące temu uczuciu zachowania były wtedy irracjonalne, niedojrzałe i przepełnione buzującymi emocjami, to były też przecież jednymi z najbardziej fascynujących przeżyć. Pierwsze motyle w brzuchu, stres, ekscytacja, oszołomienie i zdecydowanie za mały, akurat w tamtych chwilach, psia krew!, zasób słów. Na tych starych jak świat doświadczeniach swoją reklamę próbuje budować Mercedes. Mimo ogromnej zawieruchy za oknem, auta (z pomocą rodziców) bezpiecznie dowożą nastolatków na miejsce i umożliwiają im spełnienie marzenia o wspólnej randce.

Huawei

W reklamie producenta telefonów Huawei mimo że wszyscy domownicy znajdują się razem pod jednym dachem, to myślami są zupełnie gdzie indziej. Każdy z nich pochłonięty swoimi sprawami, ze wzrokiem utkwionym w nowoczesnym sprzęcie, zapomina o osobach, które są tuż obok. Dlatego marka zachęca, aby „raz w roku odłożyć smartfona”. To przewrotne hasło, które w większości przypadków byłoby strzelaniem sobie w kolano, w tej sytuacji świetnie zdaje egzamin. Reklama swoim przesłaniem zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, a markę stawia w pozytywnym świetle.

Share on Facebook18Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone