Dlaczego kolejny raz pojechałam do Cleveland na Content Marketing World? Z powodu ludzi. Ludzi bliskich sercu oraz tych bliskich rozumowi. Międzynarodowych przyjaciół oraz mądrych mówców.

Miasto Joe
Cleveland nie jest pierwszym wyborem, kiedy wybieramy się do Stanów Zjednoczonych. Björn Owen Glad ze Szwecji śmieje się jednak, że nie był jeszcze w Nowym Jorku, czy też w San Francisco – za to drugi rok z rzędy jest w Cleveland. 
Ale Cleveland naprawdę zmienia się z roku na rok. Szczerze muszę napisać, że jest coraz lepiej. Więcej życia miejskiego, ludzi na ulicach. Nie miałam już wrażeń sprzed 2 lat. Joe Pulizzi konsekwentnie wpływa na rozwój tego miasta, kiedy ściąga to co roku ponad 3500 ludzi z ponad 60 krajów.

Content Marketing World w oczach każdego uczestnika jest inny. Może to być nudne, że stale zachęcam, by samemu tam pojechać. Ale naprawdę warto. By mieć swój własny obraz. Nie sposób jednym umysłem ogarnąć wszystkiego, co się tam dzieje przez 4 dni. W jednym czasie, równolegle odbywa się bardzo dużo atrakcyjnych spotkań. Każdy musi wybierać.


Motywem przewodnim CMW2016 – na pewno przez wszystkich zapamiętanym – były „Gwiezdne wojny”. Scenografia głównej sceny w postaci wnętrza statku kosmicznego, gwiazdy i muzyka Johna Williamsa.
Pamiętacie napisy wstępne w „Gwiezdnych Wojnach”? Taki wstęp powstał też o content marketingu – to on był bohaterem. Niestety nie pamiętam dokładnie treści. W każdym razie bardzo mi się to podobało, fantastycznie budowało atmosferę. Może kiedyś CMI udostępni to online.

Na sam koniec intensywnych dni konferencyjnych Marc Hamill , czyli Luke Skywalker jako gość specjalny zamknął CMW2016. A co z content marketingowymi trendami? Kto z content marketingowych autorytetów podobał mi się najbardziej? Z czyimi przemyśleniami zgadzam się i mocno one we mnie rezonują? Joe Pulizzi, Robert Rose i Marcus Sheridan poruszyli ważne tematy, celnie punktując wyzwania, jakie stoją przed nami.

Joe Pulizzi
Jesteśmy w momencie, kiedy bardzo dużo osób zajmuje się content marketingiem i się na nim zna. To fantastyczne, jest się z czego cieszyć. Przygnębiające jest tylko to, tylko niewielka część ludzi identyfikujących się z content marketingiem robi to dobrze. Badania pokazują, że tylko 20 procent odnosi sukcesy. Jednocześnie ta sama grupa, która jest na 100 procent zaangażowana w swoje działania. A zaangażowanie to nie tylko codzienna praca, dzień po dniu, gonienie deadline’ów, ale też czas na myślenie strategiczne, na nadawanie priorytetów codziennym zadaniom.

Niestety aż 80 procent osób kieruje się zasadami, że:
– „musi” robić content marketing (bo to działa, bo trzeba, bo taniej)
– tworzy coraz więcej treści, ale nic wyróżniającego się
– w swojej komunikacji nie jest konsekwentna
– skupia się na działaniach promocyjnych, a nie budujących wartość
– swoje treści kieruje do więcej niż jednej grupy docelowej

A tylko 20 procent robi to, co jest kluczem do sukcesu. To niestety wyjątkowe działania:
– jedna grupa docelowa – jeden przekaz
– mówimy o czymś ważnym dla klienta
– jesteśmy konsekwentni w czasie
– budujemy wartość poza produktem i usługą, którą sprzedajemy

Bardzo bym chciała, by te proporcje się zmieniły. Joe w swoich ocenach był bardziej radykalny i radził wręcz, by ktoś kto zajmuje się content marketingiem na pól gwizdka lepiej przestał. Niech zainwestuje w reklamę, by nie psuć swoimi praktykami rynku.

Marcus Sheridan
„Nasza organizacja jest silosowa. U nas się nic nie da zrobić” – często słyszę. Marcus trafnie mówił, że jeśli osoba w naszej firmie nie jest zainteresowana naszym projektem, czy obowiązkami, które on niesie i mówi: „nie mam czasu”, jednocześnie twierdzi, że to co oferujemy nie jest dla niej ważne. „Nie cenię tego aż tak, by chcieć to robić, skoro nie muszę”. A to oznacza, że w w każdej organizacji musimy zadbać o naszego wewnętrznego klienta. Jeśli chcemy, by sprzedaż używała content marketingu – musi być przekonana, jak bardzo to im pomaga  w pracy. Bez sprzedania idei wewnątrz, nie uda się wyjść z sukcesem z tym dalej.

Robert Rose
Podziwiam to jak Robert się rozwija. Intelektualnie – punktując istotne wyzwania branży oraz jako mówca. Jego prezentacja była przygotowana i przeprowadzona naprawdę perfekcyjnie. O czym mówił Robert?

ok
Jeśli chcesz zobaczyć więcej zapisów graficznych mówców zapraszamy na stronę autorki

Robert dzielił się swoimi doświadczeniami w pracy z firmami, które odnoszą sukcesy oraz tymi, które podejmują wyzwania zmiany. Dla tych, którzy traktują content marketing jako lek na całe zło, podkreślał, że content marketing nie jest narzędziem ZAMIAST reklamy. Content marketing i reklama działają dla biznesu razem. Dobrze realizowana strategia content marketingowa powoduje, że skuteczność kampanii reklamowych jest lepsza.
Długo brzmiał mi w głowie przywołany przez Roberta cytat Eliyahu Goldratt , który podkreślał: „Powiedz w jaki sposób będziesz mnie oceniać, a powiem ci jak będę się zachowywać. Jeśli stosujesz nielogiczne miary nie narzekaj na nieracjonalne zachowania” (oryginał po angielsku Tell me how you measure me and I will tell you how I will behave. If you measure me in an illogical way… do not complain about illogical behavior.)
Doskonale ilustruje to problemy, które mamy z ustalaniem mierników sukcesu. Szczególnie jest to dotkliwe, kiedy są one ustawione pod kątem łatwości pozyskania wyniku, a nie przełożenia tego na budowanie biznesu.

Bardzo dziękuję wszystkim fantastycznie przygotowanym mówcom oraz organizatorom CMW za taką dawkę inspiracji. Do zobaczenia za rok!