Dziś (19.08.2016) jest Światowy Dzień Fotografii – u nas w agencji taki dzień mamy co dzień, wybierając z tysięcy obrazków ten jeden najlepszy, zlecając prace fotografom i… odrzucając zdjęcia nie nadające się do projektu. Czasem jednomyślnie, czasem skacząc sobie do oczu. Bo poza parametrami technicznymi spojrzenie na zdjęcie można mieć diametralnie różne. Mamy jednak dowody, że wybieramy słusznie…

angela-nikolau1

Ale zacznę od wyborów ekstremalnych, jakich dokonuje pewna Rosjanka w pogoni za jak najbardziej oryginalnym ujęciem. Gimnastyczka Angela Nikolau ma bardzo niebezpieczne, modne wśród młodych ludzi w Rosji, szczególnie w St. Petersburgu hobby, które jest połączeniem roofingu i fotografii. Polega na wchodzeniu na dachy, balkony, gzymsy wysokich miejskich budynków, dźwigi i pomniki, i robienie zdjęć, czasem nawet selfie, w skrajnie niebezpiecznych ujęciach. Potrzeba adrenaliny? Szukanie emocji czy piękna? Efektem takiej mieszanki są bardzo interesujące kadry i bardzo mieszane emocje oglądających je, najczęściej na Instagramie. Czy jakiekolwiek zdjęcie jest warte takiego ryzyka? Oceń sam… Te fotografie powodują ściskanie żołądka.

2angela-nikolau-russia-2

My tak nie ryzykujemy w poszukiwaniu dobrego kadru, ale i tak udaje nam się osiągnąć niezły efekt, co potwierdzają nagrody, jakie dostaliśmy m.in. w konkursie Pearl Awards w Nowym Jorku w 2014 roku okładka magazynu dla Netii otrzymała tytuł Best Cover, a w 2010 roku dostaliśmy nagrodę w konkursie GRANDFRONT / Prasowa Okładka Roku za okładkę magazynu „Nowa gospodyni”. Mamy nadzieję na następne, choć w świecie fotografii konkurencja rośnie również ze strony amatorów.

Przy coraz powszechniejszym dostępie do cyfrowych aparatów fotograficznych i przy coraz lepszych aparatach, w jakie wyposażone są telefony komórkowe definicja zawodu fotografa i specyfika sztuki fotografowania zmieniają się – o tym, jakie są plusy, a jakie minusy tych zmian przeczytasz w przyszłym tygodniu w specjalnym tekście, poświęconym temu tematowi.

3d japan tokyo photographer wigglegram

Na razie mamy dla ciebie urlopowo-fotograficzną przestrogę: otóż najnowsze badania wykazały, że jeśli robisz nieustannie zdjęcia tego, co widzisz, np. w muzeum, mniej zapamiętujesz. Zamiast więc nieustannie robić dokumentację fotograficzną, warto trochę wyluzować i po prostu popatrzeć własnymi oczami, a nie przez obiektyw aparatu. Wyjątkiem są tylko zdjęcia detali, wtedy skupiasz się na wybranym fragmencie i fotografowanie nie przeszkadza twojemu mózgowi w zapisaniu go w pamięci.

Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone