„Nie miałem pracy, produktu, który mógłbym sprzedać (no i oczywiście dochodów). To nie była dobra pozycja przy dwójce małych dzieci i hipotece do spłaty” – wspomina 2007 rok Joe Pulizzi. Miał za to pomysł na content i umiał o nim opowiadać. Dziś jego Content Marketing Institute od trzech lat znajduje się na liście 500 najszybciej rozwijających się przedsiębiorstw medialnych (w 2015 r. obroty sięgnęły 10 mln dolarów).

pulizzi-bialeKariera w amerykańskim stylu czy może coś więcej? Moim zdaniem jednak to drugie. Od kilku lat śledzę Joe Pulizziego i jego przemyślane posunięcia biznesowe. I nie mam wątpliwości, że nikt tak jak on nie rozumie idei content marketingu oraz związanych z nim wyzwań I możliwości. Już nie pamiętam, w jaki sposób trafiłam na podcast „Content Inc.” – było to na pewno kilka miesięcy przed premierą książki. Podcast od samego początku był wizerunkowo spójny z późniejszą książką. Warto go posłuchać – cały czas ukazują się nowe odcinki rozwijające i pogłębiające opisywaną metodologię. Sama książka ukazała się jednocześnie w wydaniu papierowym oraz jako e-book i audiobook czytany przez autora. Premierę miała podczas wrześniowego Content Marketing World.

UR BLOG Poświęciłam prawie 7 godzin na wysłuchanie najnowszej książki Joe Pulizziego. I mogę powiedzieć, że przysłowie „czas to pieniądz” zmieniło się dla mnie brzmienie na „czas na pieniądz”

 

– To najbardziej osobista książka Joe Pulliziego – twierdzi Jeffrey K. Rohrs.
Myślę tak samo. Do tego dodałabym jeszcze: najlepsza i najdojrzalsza. Autor nie kreuje się na wszystko wiedzącego, szczerze dzieli się swoimi wątpliwościami, porażkami i sukcesami z tworzenia CMI. Daje praktyczną sześciopunktową receptę na zbudowanie finansowego sukcesu firmy w oparciu o dobrze przemyślaną strategię contentową.
Przekonuje mnie właśnie przez autentyczne dzielenie się własnym doświadczeniem, przyznanie się do trudności i eksperymentowania w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań.

„Gdybym znał tę książkę, nie popełniłbym tylu błędów” –  powiedział Brian Clark, CEO Copyblogger Media podczas tegorocznego Content Marketing World. Bo z modelu Content Inc. korzysta nie tylko CMI. Robi to także wiele innych firm. I nie musisz mieć produktu do sprzedania – musisz mieć koncept na treść. Pulizzi zaczął od regularnie pisanego bloga.
„Bez produktów, które mógłbym wypuścić, skoncentrowałem całą swoją uwagę na budowaniu publiczności. W ciągu kilku tygodni blog był uruchomiony” – wspomina.

Zobacz przypadki 20 firm, które stosują ten model:

Przykłady opisane w książce są wyczerpujące i pogłębione. Pulizzi prowadzi czytelnika spokojnie, krok po kroku. „Content Inc.” można przeczytać więcej niż raz: na początku zobaczyć całość, a potem wracać i wchodzić głębiej w potrzebne tematy, traktując je jak lekcje.  To bardzo dobrze napisany poradnik biznesowy, nieteoretyczna rozprawa ani metodologiczne dzieło porządkujące rzeczywistość. Raczej dowód na to, że content da się spieniężyć! Czego wszystkim nam życzę.