Zgodnie z badaniami Manty z 2015 roku 59% małych przedsiębiorstw deklaruje, że nie ma zwrotu ze swoich inwestycji w social media. Co w takim razie z pozostałymi 41 procentami? Co robią inaczej?

Cóż, okazuje się, że łatwo o błędy typowe dla debiutantów. Michael Fertik, założyciel i CEO  Reputation.com, który m.in dla „Forbesa” pisze o cyfrowych danych, reputacji, prywatności i bezpieczeństwie w sieci, wylicza te najczęstsze błędy, jakie popełniają firmy wchodzące w świat social mediów. Zastanów się więc, czy nie należysz do tych, którzy…

  •  przyłączają się do każdej sieci social media, nie rozważając, gdzie są ich klienci. Cóż, przeznaczanie energii na prowadzenie profilu na Pintereście, kiedy jesteś mechanikiem samochodowym, rzeczywiście może się nie opłacić. Żadna platforma social media nie stwarza barier wejścia, więc wiele firm po prostu zakłada konta bez względu na nakład czasu i wysiłku i tak, nawet pieniędzy, które będą niezbędne do prowadzenia skutecznej kampanii. Rada wydaje się prosta: zakładaj profile i przeznaczaj swoje środki na miejsca, gdzie są twoi klienci. Pomocne będzie zadanie sobie kilku pytań:  jaki typ klienta kupuje twój produkt? Jakich social mediów używa najczęściej? Jakim rodzajem treści się dzieli, jakie wpisy lubi, postuje?
  • publikują za mało. Albo – co częstsze – publikują dużo na początku, a potem tracą tempo. Warto ustalić harmonogram, który będziesz potrafił dopasować do swojego trybu i czasu pracy.
  • nie szukają odpowiedniej treści. Frink radzi: na początku zadaj samemu sobie następujące pytania: Jakie treści przykuwają twoją uwagę? Jakie treści mają dla ciebie wartość? Później zapytaj siebie o to, jakie rodzaje treści będą istotne dla twoich klientów. Czego możesz nauczyć? Jak możesz dostarczyć rozrywki? Czy jesteś zabawny? Poświęć trochę czasu na eksperymentowanie. Opublikuj post, który opowiada historię, potem taki, który zadaje pytanie Zobacz, co zyskuje szerszy oddźwięk. Zaoferuj nagrodę. Innym razem zapostuj zdjęcie. Który wpis bardziej zaangażował publiczność? To właśnie tak ustalasz swoją strategię w social mediach: metodą prób i błędów.
  • nie mają określonych celów dla social media marketingu. Ani też ustalonych KPI (Key Perfomormance Idicators). A musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć (np. polubienia profilu czy więcej wejść na firmową stronę?), żeby następnie dobrać do tego odpowiednie środki.
  • zapominają, że w social mediach liczy się społeczność. Kiedy już ustalisz cele i zaczniesz publikować regularnie treści, popracuj nad relacjami z internetową społecznością. Jeżeli prowadzisz niewielki biznes, powinieneś znaleźć silnych liderów – blogerów, których czytują twoi klienci, osoby związane z twoją branżą, które mają masę obserwujących – i zacząć angażować się w relacje z nimi. To oznacza śledzenie ich kanałów social media, by zyskać to samo w zamian, dzielenie się ich treściami, komentowanie ich postów w sposób przemyślany, pełen szacunku i bez znamion autopromocji.
  • boją się krytyki. Tymczasem pewnej dozy negatywnych odpowiedzi należy wręcz oczekiwać. Każdy biznes takie dostaje. Skargę przekuj na poprawę sposobu, w jaki się komunikujesz, albo wręcz na opracowanie lepszego produktu/usługi. Na krytykę odpowiadaj z, jak to mówi Fertik,  “szybką uprzejmością i przyjemnym profesjonalizmem”.
  • nie zachowują odpowiedniej równowagi w doborze treści. Nieważne jak wpływowe osobowości internetowe uda ci się przyciągnąć, twój kanał social media przyniesie zwrot z inwestycji, jeśli będzie nieodłącznie związany z twoim własnym contentem. Zostaje tylko pytanie: jak bardzo? Można znaleźć kilka modeli mówiących o tym, czym i w jakich proporcjach dzielić się w social mediach. Według  modelu 5-3-2 TA McCann 5 to treści od innych, 3 to porcja jakościowej treści od ciebie, a 2 to część, którą powinny wypełniać twoje bardziej osobiste statusy (Facebook to dobre miejsce, by dzielić się tą bardziej prywatną, zabawną stroną twojej firmy). Z kolei Andrew Davis jest pomysłodawcą zasady 4-1-1 (o której wspomina m.in. Joe Pulizzi), zgodnie z którą największa 4 część (ok. 67%) treści powinna pochodzić od liderów opinii w branży (zachowując odpowiedniość dla twojej grupy odbiorców), pierwszą „jedynką” powinny być unikalne, oryginalne edukujące treści z twoich mediów (np. bloga, stron, wszelkich form publikacji), a tą ostatnią twoje firmowe posty związane ze sprzedażą (np. oferty specjalne, powiadomienia o produktach). Przypomina to inną, „złotą” zasadę z bloga Rallyverse, która radzi: 30% to twoje własne treści, 60% to wybrane przez ciebie, polecone treści z mediów, a 10% to posty promocyjne (dotyczące twojej oferty, usług itd.). Z kolei idealnie zrównoważona Reguła Trzech (wspomniana przez Sama Milbratha na Hootsuite) mówi o tym, że:
    -1/3 aktualizacji jest o tobie i twojej treści,
    -1/3 to aktualizacje udostępniane od innych i inspirujące pomysły,
    – 1/3 to aktualizacje oparte na osobowych interakcjach, które budują twoją markę.