Zdjęcia modowe kojarzą Ci się jedynie z reklamą ubrań słynnych projektantów? Niesłusznie! To również angażujące narzędzia marketingu narracyjnego. W ten sposób mogą zaprezentować się firmy z różnych, nawet bardzo odmiennych od siebie branży. I nie jest tu wcale potrzebny zmysł krawiecki na miarę Coco Channel czy Giorgia Armaniego – ale dobry projekt już tak.

Project YOURway
Marketing narracyjny przez wielu specjalistów postrzegany jest obecnie za najskuteczniejszą metodę budowania wizerunku. Największe światowe marki świadomie korzystają z tej techniki, uzyskując w ten sposób znaczną przewagę konkurencyjną. To propozycja dla tych firm, które szukają nowoczesnych rozwiązań, pragną być usłyszani i nie chcą utonąć w morzu napływających zewsząd informacji. A dlaczego zdjęcia? Bo odbiorcy kochają obrazki i łatwo mogą w ten sposób wizualizować sobie pewne wyobrażenia, marzenia, cele. „Myślę, że w sesjach modowych tkwi duży potencjał. Z ich pomocą w ciekawy sposób można opowiedzieć jakąś historię, zbudować pewne skojarzenia i wzmocnić wizerunek marki. Taka forma reklamy jest dla odbiorcy angażująca, przyciąga uwagę i, co ważne, nie jest nachalna. A jeszcze lepszy efekt może dafashion sessionfashion sessionć w połączeniu z dobrym, chwytliwym tekstem” – mówi doświadczony fotograf Jacek Piotrowski, z którym nasza agencja nie raz miała okazję współpracować. Taką inspirującą sesję stworzyliśmy m.in. dla marki Dove. Celem firmy Unilever było zaprezentowanie w ten sposób jednego z antyperspirantów, który nie pozostawiał śladów na czarnych ubraniach. Jako że był to okres karnawałowy, zdecydowaliśmy się na sesję w Zamku Ostrogskich, przedstawiającą propozycje strojów wieczorowych – oczywiście w odcieniach czerni.

Inną sesją zdjęciową, którą przeprowadzaliśmy, był projekt dla magazynu customowego „Farmacja i ja”. W tym przypadku celem sesji było nawiązanie bliższego kontaktu z czytelniczkami farmaceutkami i ukazanie ich w innym, niecodziennym świetle – nie jako specjalistki w białych fartuchach, ale jako atrakcyjne, pełne wdzięku kobiety w modnych strojach. Wyłonione przedstawicielki przy pomocy stylistek i wizażystek przeszły metamorfozy, które opublikowano na łamach gazety.

Obie sesje bardzo się od siebie różniły – miały inne cele biznesowe, inny był przebieg współpracy na planie i inna scenografia. Jednak w każdym z tych przypadków pod przykrywką strojów kryła się pewna określona intencja. „Sesje modowe wymagają konsekwencji i spójności. Zasadnicze jest ustalenie co na zdjęciach chcemy pokazać, jakie mają to być stylizacje, liczy się pomysł” – podpowiada Jacek.

Must Have
Wiemy już, że to, co na pewno musi mieć sesja modowa to ściśle określona koncepcja. Sam pomysł jednak nie wystarczy. Potrzebne są jeszcze wiedza i działanie grupy profesjonalistów pracujących na planie – fotografa, modelek, wizażystów, stylistów – którzy wiedzą, co się sprawdza w określonych sytuacjach. Nie wystarczy na przykład staranny makijaż dzienny, aby wyjść dobrze na zdjęciu. Osoby nie pracujące na co dzień przy sesjach często nie mają świadomości tego, że dobór makijażu zasadniczo zależy od stosowanego przez fotografa oświetlenia. Inny make-up należy wykonać w przypadku światła ciepłego, inny w przypadku zimnego, a jeszcze inny w przypadku miękkiego czy ostrego. I tu już potrzebna jest fachowa wiedza wizażysty. – Makijaż do sesji modowych zasadniczo różni się od dziennego. Jest o wiele mocniejszy i bardziej wyrazisty. Twarz jest mocno wycieniowana, policzki są wyraźnie zaznaczone. Na co dzień nie chodzimy w takim makijażu, bo wyglądałby on nienaturalnie, ale w przypadku zdjęć sprawdza się. Podczas sesji modowych można też bardziej zaszaleć z cieniami do oczu – postawić na intensywne barwy i kontrastowe połączenia – w których zwykle nie mamy odwagi wyjść w trakcie dnia na zewnątrz – mówi jedna ze współpracujących z nami wizażystek.

A co jest najistotniejsze podczas sesji według fotografa?. – Jeśli chodzi o sesje modowe, to nie da się ukryć, że najważniejsze są ubrania. Dobry fotograf potrafi je na zdjęciach tak wyeksponować, że będą wyglądać jeszcze lepiej, niż w jakiejkolwiek witrynie sklepowej czy na wybiegu. Poza tym podczas jakichkolwiek zdjęć – niekoniecznie modowych – kluczową rolę odgrywa modelka – jej twarz i to co ze sobą niesie stanowi wartość sesji. Rysy twarzy powinny przykuwać uwagę. One wyznaczają też fotografowi kierunek myślenia o świetle. Cały entourage to rzecz drugoplanowa – mówi.

Jak to jest więc z tą scenerią – jest ważna czy nie? Jeśli stylizacja jest świetna to nie wymaga ona bogatej scenografii, często wystarcza proste studio. Dodatkowe elementy mogą niepotrzebnie rozpraszać odbiorcę i odwracać uwagę od tego, co najistotniejsze. Jeśli jednak w sesji ukryty jest jakiś głębszy sens, stoi za tym pewna filozofia i chcemy opowiedzieć zdjęciami historię, wywołać u odbiorcy określone skojarzenia, emocje to scenografia gra tu znaczącą rolę.

Backstage
Praca na planie trwa zwykle cały dzień, ale jej zaaranżowanie wymaga najpierw dopilnowania wielu organizacyjnych czynności. Przygotowując takie sesje, zawsze na początku wsłuchujemy się w potrzeby klienta, dokładnie określamy jego cel i ustalamy z nim wszystkie niezbędne szczegóły. Zapewniamy mu profesjonalne podejście i kompleksową obsługę – zaczynając od stworzenia koncepcji, poprzez organizację fotografa, profesjonalnych modelek, sprzętu, studia, wizażystów, stylistów, a kończąc na doborze firmy cateringowej. Staramy się odgadnąć jego intencje i proponować mu ciekawe rozwiązania. Podobnie jest z ekipą, z którą współpracujemy: – Jeśli wiem, że istnieje lepsza koncepcja, np. odnośnie doboru tła, to staram się podczas wcześniejszego spotkania, na bazie portfolio, a czasem nawet już na planie przed rozpoczęciem sesji, bezpośrednio zobrazować to klientowi, aby móc zaproponować mu korzystniejszy wariant. Podobnie jest z ustawieniem światła czy doborem studia – warto jest naprowadzać klienta i podsuwać mu efektywniejsze propozycje – mówi fotograf.

Podstawą udanej sesji jest przede wszystkim wzajemne zrozumienie i współpraca na każdym etapie realizacji projektu.